Gospodarką energetyczną ludzkiego organizmu rządzą wszechobecne kalorie. Bez względu na to, co człowiek je lub pije kalorie dostarczane są do organizmu w ilościach, z których często nie zdajemy sobie sprawy. To one, a właściwie ich nadmiar jest przyczyną odkładania się tkanki tłuszczowej, czyli jednym słowem – tycia. Często nie zdajemy sobie sprawy, że idąc przez las i podjadając jagody czy jeżyny pochłaniamy niewielkie ilości kalorii. Pijemy herbatę, colę, sok i nie czujemy, że to przysłowiowa bomba kaloryczna. Kalorie pochłaniamy próbując gotowane potrawy, przegryzając jednego chipsa czy paluszka, albo niewielki herbatnik. Gdyby skrupulatnie spisywać każdą zjedzoną lub wypitą rzecz w ciągu dnia okazałoby się, że ilość dostarczanej energii znacznie przekracza zapotrzebowanie. Nagle okazuje się, ze jesteśmy otyli i nie wiemy, jak to się stało. Pozostaje odchudzanie, związane często z rygorystycznym reżimem żywieniowym, męczącymi ćwiczeniami i długotrwałym dyskomfortem psychicznym. Efekty nie zawsze są zadowalające. Stosowane diety często męczą. Osłabiają a po ich zakończeniu pojawia się efekt jo-jo i niweczy wszystkie wysiłki. Warto więc dokładnie zwracać uwagę na to, co zjadamy każdego dnia, aby uniknąć przykrych konsekwencji.